Szczepan Zmarzliński

Objaśniacz Wedanty

PRZEDSTAWIENIE

Odkąd pamiętam, poszukiwałem odpowiedzi na pytania: kim jestem i w jaki sposób mogę urzeczywistnić siebie. „Problem” polegał na tym, że sukces postrzegałem przez pryzmat świata zmysłów, materii…
Z czasem zrozumiałem, że jest zgoła odmiennie, że kluczowym czynnikiem, który pozwoli mi doświadczyć samorealizacji, jest podróż w głąb siebie i wyzwalanie się z przywiązań do materii. 

Droga, o której mowa prowadzi do Jaźni, czyli ostatecznego świadka, obserwatora, który obserwuje wszystko inne.

Obserwator niczym aktor wciela się w różne role, są to m.in. pozycja społeczna, zawód, status w rodzinie, stan materialnego posiadania, a także umysł i ciało. Kiedy obserwator przywiązuje się do ról, to rodzi się w nim napięcie, gdy coś zaczyna im zagrażać. Im napięcie mocniejsze, tym większe konflikty mogą być jego następstwem. Zatracenie kontaktu z duchowym wymiarem życia jest przyczyną psychicznych i fizycznych cierpień. Uwalnianie nadmiaru napięć i powrót do pierwotnej pozycji wiąże się z powszechnie rozumianym uzdrawianiem, ale przede wszystkim prowadzi do samopoznania i totalnej akceptacji rzeczywistości, takiej, jaką jest. W tym stanie umysł się wycisza, pojawia się permanentna błogość.

Wedanta okazała się dla mnie najbardziej kompetentnym przewodnikiem w drodze do siebie. Dzielę się tutaj poprzez podróżnika, w którego się przyodziałem. Taka rola, takie przedstawienie.

JAK DZIAŁAM?

Najpierw spotykam się na płaszczyźnie ego z moim odbiorcą, a następnie rozpoczynamy podróż do bezosobowej strefy, do Jaźni. Im dalej zachodzimy, tym pełniejsze samopoznanie i związana z nim błogość. Metody, których używam, są powiązane z Astrologią Wedyjską, Ajurwedą, uzdrawianiem duchowym, psychobiologią, niemniej nie przywiązuję się do żadnego scenariusza. Proces każdorazowo przebiega w swoim własnym, naturalnym rytmie.


Ciekawostka

Z punktu widzenia etymologii słowa wedanta, które oznacza „zwieńczenie wiedzy” przestrzeń ego objaśniacza ma znamienne imię i nazwisko: Szczepan Zmarzliński. Szczepan bowiem pochodzi od greckiego słowa Stephanos znaczącego „wieniec”. Wieniec z kolei jest symbolem, który zwieńcza jakiś etap, np. poznanie wiedzy lub życie. Co na to Zmarzliński? Nazwisko prawdopodobnie pochodzi od słowa zmarzły bądź zmarły. W gruncie rzeczy zmarzły, to i też zmarły. Wychodzi: „Wieniec zmarłego”.

Idźmy dalej. Wedanta prowadzi do oświecenia, oznacza ono ni mniej, ni więcej, jak śmierć za życia. W ten sposób wychodzimy z karmicznego kręgu narodzin i śmierci. Ten, kto wie jak umrzeć, wie jak żyć. Śmierć za życia dotyczy rozumu, kiedy ona następuje, dopiero wówczas rzeczywistość ukazuje się taka, jaką jest, bez żadnych interpretacji. Pozostaje Jaźń, nieskazitelna błogość, której nie dotyczy rozkład fizycznego ciała i dualna natura świata zmysłów. Ot cała esencja i kierunek badań ponadczasowych treści na tej stronie, przedstawiona z perspektywy ego jej autora.

Odkrywanie znaczenia słów i zależności pomiędzy nimi to zabawa, ale i istotny czynnik, który pozwala wejść w nadracjonalny wymiar.

„Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.”
Prolog, Ewangelia św. Jana.

Wnikaj głębiej.

zmarzniety-wieniec-wedanta
Top